Bez paniki, to tylko święta

Wyobraź sobie taką sytuację:

Został tydzień do świąt, a dom lśni czystością. W szafkach wszystko jest poukładane, kurz z najciemniejszych zakątków mieszkania już został starty, a Ty, bez stresu związanego z przedświątecznymi porządkami kompletujesz ostatnie zakupy, dopieszczasz świąteczne menu, ubierasz najpiękniejszą choinkę świata w salonie i na luzie pakujesz prezenty. Nieosiągalna idylla? 

Niekoniecznie.

Wierzę, że przy odrobinie organizacji naprawdę taki stan rzeczy jest możliwy. Moim zdaniem jest on jedynie kwestią sprecyzowania dobrego planu działania i zastosowania go w akcji. Jesteś gotowa? Na pewno? Świetnie! To podzielę się z Tobą moją metodą na spokojne święta - perfekcyjnym planem działania, który u mnie w domu sprawdza się od lat, ale....
Zanim zaczniemy - parę informacji, które być może pozwolą Ci zrozumieć moja sytuację i nakreślić tło, na którym mój plan zaistniał: nie jestem vloggerką jutuberką, której jedynym zajęciem jest nagrywanie filmików i cykanie fotek do internetów (nie ma w tym nic złego, ale nie oszukujmy się - taką grupę zawodową stanowi bardzo wąski procent społeczeństwa, ja do niego nie należę i wobec tego mój tryb życia jest diametralnie inny). Jestem zwykłą mamą pierwszaka, który wymaga jeszcze sporej dozy opieki i pomocy, pracuję jak większość z nas 8 godzin każdego dnia (i nie mam możliwości "urwania się" z pracy), dojeżdżam do biura w niecałą godzinę w każdą stronę (tak, tracę więc w tramwaju dwie godziny z życia każdego dnia) i nie mogę za bardzo liczyć na pomoc z zewnątrz. Domem zajmujemy się z Mężem sami, posiłki gotujemy we własnej kuchni i codzienność wcale nie bywa dla nas zbyt różowa. Dlatego właśnie dobry plan to połowa sukcesu. Jeśli naprawdę chcesz coś zmienić, to da się wszystko, a ja powiem Ci jak.


Świąteczne porządki

Zacznijmy od zastanowienia się ile właściwie potrzebujemy czasu. W moim przypadku działa system jeden tydzień na jedno duże pomieszczenie lub małą grupę mniejszych pomieszczeń plus jeden tydzień na opisane na początku wpisu przyjemności, gotowanie i dekorowanie domu. Czemu tak dużo? No cóż, ja naprawdę zaglądam w każdy kąt, przeglądam każdą szafkę i szufladę, cyklicznie pozbywam się rzeczy nieużywanych, zepsutych lub niepasujących i przed każdymi świętami przecieram w domu miejsca, które na bieżąco tego nie potrzebują. Nie ukrywam, że sprawia mi przyjemność wiedzieć, że naprawdę cały dom jest świątecznie czysty i uporządkowany. Plusem tego systemu jest też to, że poświęcam na czynności związane z każdym z pomieszczeń jedynie od piętnastu do trzydziestu minut dziennie i nie dam sobie wmówić, że w imię świątecznego spokoju nie da się ich znaleźć. Więc jeśli wyliczyłaś już ilość czasu, jaka jest potrzebna, jest dość prawdopodobne, że musimy zacząć już teraz, pomimo faktu, że ciągle trwa listopad. Pomówmy więc o tym, co należałoby zrobić w każdym z pomieszczeń. W tym tygodniu skupmy się na przestrzeni, w której spędzamy chyba najwięcej czasu - sypialni.


Sypialnia z garderobą
Zmierz się ze swoją szafą

Jeśli ciągle masz wrażenie, że nie masz się w co ubrać i, co gorsza, nie możesz niczego znaleźć, czas zająć się szafą. Nie ukrywam, że dla mnie bywa to jednym z mniej lubianych przystanków na drodze do uporządkowanej sypialni, ale uwierz mi, warto się przekopać przez półki i relingi.
Bądź bezlitosna - zniszczone? niewygodne? za małe? za duże? - do kosza. Chyba, że naprawdę znajdziesz czas i ochotę, żeby wszystkie niepotrzebne (i niezniszczone) ciuchy zapakować i oddać do punktu zbiórki odzieży. Tak czy inaczej, nie gódź się na żaden przedmiot, który zabiera bezzasadnie Twoją cenną przestrzeń. Najprostszy filtr, o którym słyszałam, który pozwala podejmować decyzję, czy czegoś się pozbyć czy nie, to zasada "trzech P": zostaw tylko te rzeczy, które są Przydatne, Piękne lub Pamiątkowe. Wszystko inne tylko gromadzi kurz i robi "sztuczny tłok" w twojej szufladzie, a przecież zasługujesz na ład i porządek, szczególnie w miejscach, w których spędzasz codziennie trochę czasu.

Poza pozbyciem się zbędnych rzeczy z sypialni i garderoby, każdą szufladę i półkę warto przetrzeć, a w uporządkowane szuflady włożyć pachnącą saszetkę. Możesz ją kupić, zrobić sama, lub, metodą babć, wykorzystać zamiast takiej saszetki małe mydełko.

Z prac, które poza przeglądem sypialnianego dobytku pozostaje jeszcze zrobić, to:
  • Przetrzeć dokładnie ramę łóżka
  • Odkurzyć tekstylne rolety
  • Opłukać z kurzu kwiaty
  • Umyć lustra
  • Zetrzeć pozostałe zmywalne powierzchnie
  • Odkurzyć żyrandol i kinkiety
Jeśli malujesz się w sypialni i masz tu swoją toaletkę przejrzyj również swoje kosmetyki uwzględniając zalecenia producenta co do ich przydatności. Na tym etapie zdecyduj również jak potraktujesz okna - czy będziesz przecierać wszystkie na raz w ostatnim tygodniu, czy tylko jedno tygodniowo.

W podobny sposób posprzątaj sypialnie dzieci. Tam oczywiście największym wyzwaniem będzie przegląd zabawek ale warto przekonać maluchy do wspólnych porządków i powoli uczyć ich obowiązkowości. Mój syn zaskakuje mnie czasem, twierdząc że lubi te nasze akcje; podobno cieszy się, bo udaje mu się znaleźć zapomniane i pogubione drobiazgi:)

Powodzenia!



Comments